Przejdź do głównej zawartości

Odwieczna walka!

Każdy, kto jak ja lubi "mieć" różne rzeczy wie, że wcześniej czy później przyjdzie taki moment, kiedy trzeba będzie zdecydować co gdzie "wyeksponować".
Dziś taką walkę stoczyły moje książki z lalkami.
Moje mieszkanie ma taką brzydką cechę, że nie jest z gumy, więc nie można wstawić do niego nieograniczonej liczby witryn. :-( Co gorsza, ja lubię mieć wokół siebie otwartą przestrzeń! Czy to możliwe do pogodzenia? Na zdrowy rozum NIE. Ale czym jest "niemożliwe" dla zdolnego organizatora :-)
Pojedynek czas zacząć:
Runda pierwsza: książki z 2 półek idą na jedną. Źle...
Runda druga: może Baśki wyprowadzą się na otwarte półki? Nie...
Runda trzecia: może Baśki i książki "robocze" razem? Źle...
Runda czwarta: niektóre książki idą do szafki? może być :-)
A oto aktualna wersja mojego babińca w bibliotece :-) Nie wątpię, że moja nieznośna pedanteria zagoni mnie wkrótce do zmian i ulepszeń :-) Lecz już nie dziś-aktualnie padam na mordkę ;-)) Mam nadzieję, że było warto! :-)
Voila, oto aktualny stan rzeczy :-)


Komentarze

  1. zajebista kolekcja! Pedantyzm dobra rzecz! Ale fakt... książki i lalki nie wyglądają razem dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bóg zapłać Dobry Człowieku :-)) Wiesz jak jest, lalki obecnie wygrywają i książki muszą to zrozumieć. :-) Lubię papierowe książki, ale ze względu praktyczność, wygodę i oszczędność miejsca przeszłam na czytnik. Ale muszę powiedzieć, że książki robocze sprawdzają się w roli "stojaków zastępczych" ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. mój ślubny nie broni mi miejsca w sosnowej witrynce -
    ale postawił twarde ultimatum - jeśli na półce książki,
    to nic innego - no cóż, nie żebym się nie zgadzała -
    ale się nie zgadzam ideologicznie w tej kwestii - jednak
    uległam i rozgraniczyłam te dobra...
    zaintrygowała mnie Twoja Moxie z kolorowymi włosami
    (pewnie się domyślasz, że i Ją bym SE obfociła - sorrry)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te książki w witrynce są moje więc to ze sobą toczę walkę ;-) muszę coś wykombinować, bo nie chcę zagracać chałupy dodatkowymi meblami. A Moxie dostanie własną sesję, muszę tylko wymyślić jak ją ładnie pokazać. :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Cudna kolekcja!!!! <3 <3 Moje lalki bardzo scisniete :) Tez by sie ucieszyly z pieknej duzej witryny ;) Ale to napewno nie w tym zyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo piękna duża witryna ... tego mi trzeba! Póki co moje lalki muszą być tam gdzie są, ale w przyszłości muszą mieć coś bardziej stylowego :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)