Przejdź do głównej zawartości

Czwórka po piątce!

Mój dzisiejszy dzień nie należy do szczególnie udanych. Od rana mam zły nastrój i wszystko idzie mi jak po grudzie.
Jakby tego było mało, na dworze zimno, mokro i ponuro. Tort bezowy, który mógł mnie ocalić, wyszedł beznadziejnie, co oznacza, że i ten sposób na poprawienie nastroju spalił na panewce.
Desperacko próbując sobie jakoś pomóc, wymyśliłam sesję moich pierwszych Barbie w kolekcji... Lalki nie chciały pozować, a na zdjęciach pyszniły się gwiazdy drugiego planu: puste skrzynki balkonowe. Ratunku! Ile jeszcze do wiosny i choć odrobiny światła? (sztucznego nie liczę)

Tymczasem zaprezentuję kilka fotek mojej "trójki po piątce". Musicie wiedzieć, że tak się zaczęła moja skromna kolekcja Barbie. Prozaicznie: pewnej soboty, na targu, na Pradze Północ.




Jako "prażanka" z wyboru, słyszałam opowieści o naszym dzielnicowym targu, ale jakoś nie miałam szczęścia tam zawitać... Aż do ubiegłego lata. Wtedy to, podczas pierwszej wizyty, nabyłam od pewnej Pani 2 Barbie po 5 zl sztuka. W kolejną sobotę zakupiłam kolejne 2 i sprawy poszły już wiadomym torem. Oprócz kolekcji Sindy, powstała mini kolekcja Barbie.


 Na powyższym zdjęciu prezentują się moje pierwsze bazarowe damy. Kiedy wyszorowałam ich biedne ciała i zadbałam o włosy, stwierdziłam, że bardzo mi się podobają i zasługują na efektowną odzież. :-) Kupiłam powyższe zestawy w Smyku i muszę przyznać-jestem zadowolona z ich stylizacji. :-)


Po małym internetowym "śledztwie" znam już tożsamość tej ślicznotki-to Bead Blast Barbie. Nie wiem za to kim są jej koleżanki. Może jakaś obeznana, przyjazna dusza podpowie?

Nieznana z imienia Barbie nr 1 to:


A to panna nr 2, która też poszukuje utraconej tożsamości :


Nie mam pojęcia czy są to lalki charakterystyczne i możliwe do identyfikacji. Może jednak jest to zadanie wykonalne. Będę wdzięczna za pomoc :-)


A to wszystkie dziewczyny z jedynym facetem do wzięcia (Mark jako lalka siedząca w pudle-od 1986 roku- nie wchodzi w grę). :-)


 A na koniec trochę wolnej improwizacji:


PS. Czwarta z moich Basiek czeka obecnie na dawcę nie pogryzionego ciała.

Komentarze

  1. ślicznotka w szafirowej kreacji urzekła mnie od pierwszej fotki :) a co do ostatnich
    fotek - czy to akcja zobaczyć kobietę w potworze czy raczej bestię w kobiecie?
    lubię X-Menów - ale tę postać chyba ciężko byłoby zaklasyfikować, choć jak widać
    z uspołecznieniem Paniusia nie ma większych problemów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznotki upolowałaś :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odwiedziny :-) Bardzo mi miło, że moje Basie przypadły Wam do gustu, zwłaszcza, że to lalki specjalne, pierwsze w mojej kolekcji :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.