Przejdź do głównej zawartości

Happy Holidays Barbie 1996 i jej młodsza koleżanka :-)


W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić dwie lalki, które trafiły do mnie w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Pierwszą kupiłam nową, w pudełku i stałam po nią w dłuuugiej kolejce razem z innymi nabywcami zabawek wszelkiej maści i rodzaju. Oto ona- Happy Holidays 2014.



Lalka ta w pudełku prezentuje się przyzwoicie, może nawet pięknie. Ma starannie wykonaną sukienkę, makijaż, pantofelki. Niestety dla mnie czar prysł w momencie kiedy zaczęłam (nie bez pomocy) rozpakowywać ową damę. Nie wiem dlaczego, ale lalka była przytwierdzona do tekturki w sposób niewyobrażalny dla kogoś kto nie rozpakowywał nowych "mattelek". Po kilku minutach walki i wielu przekleństwach lalka została oswobodzona, ustawiona na stojaku i ... jest ładna, słodka i ... sztywna jak kołek. Niby ma wszystko, niby niczego jej nie brakuje, ale nie zdobyła mojego serca.

A oto jej starsza koleżanka, Happy Holidays 1996.


Laleczka trafiła do mnie przypadkowo. Podczas wizyty na pobliskim bazarze, zobaczyłam ją na stoisku naziemnej sprzedaży bezpośredniej i po prostu musiałam ją nabyć.
Basia była brudna i chyba w poprzednie domu za dużo paliła ponieważ "aromat" papierosów trudny był do usunięcia. Miała jednak swoje ubranko i było ono w świetnym stanie.
Muszę przyznać że strój tej lalki jest dla mnie czymś przepięknym i wyjątkowym. Basia ma też słodką buzię i długie gęste włosy. Kiedy trzymam ją w ręku, czuję, że to prawdziwa lalka, zabawka, która ma duszę. Nie ma niestety swojej czapki i mufki, ale może uda mi się je zdobyć? Nie tracę nadziei. :-) W zastępstwie czapy z futra nosi teraz koronę, ponieważ dla mnie jest prawdziwą księżniczką. :-)

Tak prezentują się obie damy w strojach świątecznych:


Och, żałuję, że nowe lalki Barbie nie mogą już być tak wspaniałe jak kiedyś.


Komentarze

  1. A ja nie żałuję, że nowe nie są takie jak kiedyś, bo nowe są o wiele ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroda jest w oku patrzącego :-) Nowe są ładniutkie, ale moim zdaniem są strasznie sztywne i nie do końca do mnie przemawiają :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.