Przejdź do głównej zawartości

Czarująca brunetka - Starlight Sindy!

Starlight Sindy pojawiła się pierwszy raz w sprzedaży w 1985 roku. Sindunie te były blondynkami lub brunetkami, ale niezależnie od koloru, ich włosy były długie i karbowane, związane w kucyk z boku głowy.
Starlight'ki miały też bardzo charakterystyczny strój: kombinezon z połyskliwego materiału, z przewagą czerwieni lub zieleni oraz pasujące kolorystycznie buciki.
Lalunie otrzymały od producenta klasyczne ciałko z nogami zginającymi się w kolanach 2 razy.
Rok później pojawiły się nowe ich wersje z unowocześnionym "moldem" twarzy oraz nieco zmienionym strojem.
A teraz czas przedstawić moją Starlight, która wystąpiła już raz na moim blogu jako lalka towarzysząca. Dziś przyszła pora na jej debiut w roli głównej.
Oto urocza, cudnej urody, ciemnowłosa Starlight Sindy 1985:



Chciałabym powiedzieć, że moja lala towarzyszyła mi w dzieciństwie... Niestety, mieszka u mnie od niedawna. Bardzo chciałam żeby dołączyła do mojej Sindikowej gromadki i udało się. Cieszę się, że to brunetka, w mojej kolekcji znaczna większość to damy blondwłose.


Kiedy do mnie przyjechała ze swojej ojczyzny, miałam niezbyt dużo pracy żeby doprowadzić ją do ładu- poprzedni właściciel musiał przechowywać ją w godnych warunkach.

 

Wiem, że już to pisałam o innych lalkach, ale ta Sindy jest prześliczna i fantastycznie sprawdza się w roli modelki.

 

Moją Starlight czeka wkrótce duża niespodzianka, ale o tym sza. ;-)
Teraz niczego nieświadoma ślicznotka pozuje z koleżanką Party Girl Sindy z 1983 roku.


Komentarze

  1. Ooo, to coś mnie z ta lalką łączy, ale nie powiem co;) Miło mi się na nią patrzy i podziwia ją z daleka, chociaż nie jest w kręgu moich lalkowych zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z bliska jest sto razy rozkoszniejsza, przyznam, że preferuję ciałka "active", ale u tej laluni "zwykłe" zupełnie mi nie przeszkadza :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dwie razem wyglądają jak na jakimś disco z przełomu lat 70/80 :D cudowne stroje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe słowa :-) Jestem wielbicielką ubranek Sindy :-) Moim zdaniem są urocze i właśnie w nich Sindunie wyglądają najlepiej. :-) Fleurki też wyglądają w nich niczego sobie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze zazdroszczę Sindy - zwłaszcza brunetki ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. :-) Zapraszam wkrótce - jadą do mnie wyjątkowe lalki ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)