Przejdź do głównej zawartości

Clone power!

W dzisiejszym poście chcę zaprezentować dwie lalki, które kupiłam zupełnie nieoczekiwanie i naprawdę za grosze. Oto one, kloniki Sindy:




Laleczki są w świetnym stanie, biorąc pod uwagę ich wiek. Nie są to kunsztownie wykonane, drogie lalki, ale maja swój staroświecki urok. ;-) Nie wiem niestety kto je wypuścił na rynek, ani jakie imię nosiły. Starałam się rozwikłać tę zagadkę, niestety bezskutecznie.




Obie lalki były dostępne w sprzedaży w bieliźnie: mają plastikowe biustonosze, bawełniane majtasy i malutkie klapki na szpilce, w których za nic nie chcą stać.


Laleczki przyjemnie pozują do zdjęć i "z daleka" przypominają swój pierwowzór- Sindy z lat 60-tych. :-)) Jak dla mnie te damulki to kwintesencja słodyczy i klonikowej urody. :-)

Sindy z początku lat 60-tych



Komentarze

  1. Kloniki czy oryginały - wszystko jedno. Ważne jest to ile dają radości. Kloniki są fajne, no i zawsze niosą w sobie wiele tajemnic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a nóżki jakie zgrabnie utoczone, ha!
    sama zaś Sindy - wciąż nieuchwytna -
    przynajmniej dla mnie nieosiągalna :(((

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.